Aloha !
Masz często tak, że przemieszczając się po mieście pieszo w uszach siedzą Ci słuchawki a Ty wędrujesz kreując sobie teledyski przez pryzmat tego co właśnie widzisz ? Idziesz w rytm muzyki, wykonujesz odruchowe ruchy za sprawą tego co właśnie usłyszysz albo krok staje się pewniejszy. Zakładam, że prawie każdy kto praktykuje muzykę jako "umilacz" "miła używka" "stroik nastroju" zauważył w swoim zachowaniu, że jest to nieodłączne w codziennym funkcjonowaniu - takim po swojemu.
Swoją przygodę z muzyką zacząłem w podstawówce jarając się początkowo takimi utworami jak:
Mambo Nr.5, Crazy Loop, O-Zone - Dragostea Din Tei czy Las Ketchup. Później mały Cynamon usłyszał metal i strzeliło mu coś na łeb na dobre 2-3 lata. Umiałem dosłownie gardzić wszystkim co nie jest metalem. Później ta ciężka mania zakończyła się na poznaniu Green-Day'a. który małymi kroczkami popchnął mnie do odkrywania nowych dla mnie gatunków: Jazz, Blues, Country, Rock&Roll. Ogólnikowo każda piosenka oparta na rock'n'rollu rodziła mi w brzuchu mrowisko i ładowała weną. - Lubię to uczucie gdy 2 i pół minuty utworu daje mi większy zasób energii niż odpoczynek czy sztuczny doping. Za to jest coś takiego jak przedobrzenie, są takie utwory w których można się zakochać od początku a przy usłyszeniu tego dziesiąty raz czujesz się jakbyś włożył sobie dwa palce w gardło - Tiaa ..
Nie mam tak, że lubię każdy gatunek po trochu, co prawda lubię niektóre grupy np. coś z Dubstep'u -Infected Mushroom dajmy na to. Ale to jest zazwyczaj są to tylko wyjątki jak w przypadku pop'u - Little Talks. Popu nie lubię ale są utwory z takich rodzin, które po ludzku do mnie przemawiają. Za to zespoł Rockowy, który bardzo lubię i z pewnością budzi wiele odruchów i myśli z mojej strony to AC/DC.
Nie przepadam za hip-hopem, rapem bądź tego podobnymi rytmami - Nie trawię tego i ewidentnie staram się unikać. Prawdę mówiąc rap i hip hop to nie jedyne takie gatunki - Jest jeszcze techno, klubowa muzyka i disco > Nie czuję tego ! Po prostu : I
Egoistycznie często się podchodzi do sprawy gardząc "Czego Ty człowieku słuchasz ?!"
Nie powiem, ale sam miałem taki odruch kiedy słyszę, że ktoś jara się do krwi disco polo. Ale po dłuższym namyśle dochodzi do mnie, że każdy słucha tego co go rajcuje i nic mi do tego czy ktoś skacze pod sceną Bieberowi czy jeździ na Wnory by się wyszaleć. Tak samo nic do tego drugiej stronie kiedy ktoś słucha staroci i rozmarza się przy gitarowych kawałkach. Od dłuższego czasu staram się być tolerancyjny w tej kwestii - Muzyka to rzecz codzienna w której każdy z nas ciągnie inne korzyści !
Pożegnam się utworem, który mnie wczoraj zainteresował.
http://www.youtube.com/watch?v=0g9poWKKpbU&list=FLys6Lj_IlcTSbRR5y5GXAzA&index=3
Aloha : j
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz